Port lotniczy w Berlinie: ostatni miliard?

BrandenburgIle lat i pieniędzy potrzeba na wybudowanie i uruchomienie lotniska? Tego z pewnością nie wiedzą władze Berlina, które już nawet nie podają kolejnych dat i kwot, żeby nie oburzać niemieckiej jak i światowej opinii publicznej. Z ostatnich doniesień berlińskiej prasy, aby dokończyć budowę lotniska potrzebny jest jeszcze „ostatni miliard” euro. Zarządca niemieckiego portu ma problemy nie tylko z usterkami technicznymi, ale również z okolicznymi mieszkańcami.

Rada nadzorująca Berlin- Brandenburg (port lotniczy im. Willy’ego Brandta) ma podjąć decyzję w sprawie przeznaczenia brakującego 1, 1 miliarda euro na dokończenie wszelkich napraw, a także na spłatę odszkodowań dla mieszkańców, którzy domagają się we własnych domach dźwiękoszczelnych szyb w obawie przed ogromnym lotniskowym hałasem. Władze zgodziły się na wprowadzenie tak zwanej „ciszy nocnej”, obowiązującej od północy do godziny 5 nad ranem, w której żaden samolot nie wystartuje ani nie wyląduje na BER. Mimo to mieszkańcy protestują domagając się wydłużenia ciszy od godziny 22 do 6 rano. Inwestorzy w postaci władz Berlina i Brandenburgi nie chcą się zgodzić na takie rozwiązanie (czytaj więcej ciekawostek odnośnie portów lotniczych na: polaczenialotnicze.net)

Kolejny miliard euro potrzebny do tego by lotnisko mogło zacząć prawidłowo funkcjonować oznacza, że koszty budowy wzrosły z planowanych 2 mld euro (na początku 2006 roku) aż do 5,4 miliardów, co oznacza kwotę o 170 % wyższą niż początkowo zakładano. Wszystko spowodowały liczne błędy w planowaniu obiektu, usterki, wadliwe systemy przeciwpożarowe i alarmowe, ale również powiększanie powierzchni portu lotniczego już w czasie jego budowy. Jednak z doniesień medialnych wynika, że na chwilę obecną wpłacono już 325 mln euro, brakujące 875 mln wkrótce pojawi się na koncie spółki.

Co istotne obecnych środków finansowych starczy jedynie na ten rok, natomiast planowane otwarcie berlińskiego portu lotniczego im. Willy’ego Brandta przypada dopiero na 2016 rok. Oczywiście, jeżeli do tego czasu uda się naprawić wadliwą instalację przeciwpożarową, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania lotniska. Otwarcie portu ogłaszano już kilkakrotnie, pierwszy termin przypadał na rok 2011, jednak wówczas do „wielkiego finału” nie doszło, a od tego czasu spółka lotnicza miesięcznie generuje koszty rzędu 20 mln euro za utrzymanie infrastruktury, klimatyzację, ochronę, prąd i sprzątanie.

Nowy lotniczy ośrodek budowany w niedalekim sąsiedztwie od dawnego portu lotniczego Schoenefeld, ma zastąpić zarówno zamknięty już Tempelhof jak i Tegel na północy Berlina, pełniący obecnie funkcję lotniska głównego. W przyszłości będzie obsługiwać około 27 mln klientów rocznie i stanie się trzecim co do wielkości lotniskiem w Niemczech (pierwsze miejsce zawsze już będzie należeć do Frankfurtu nad Menem, a drugą pozycję zajmuje Monachium). W całości przewija się również niewielki polski akcent. Otóż lotnisko Berlin-Brandenburgia zabiega również o pasażerów z Polski, zwłaszcza tych z okolic najbliższego im Szczecina.

Brandenburg

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

Spam protection by WP Captcha-Free

Subscribe to RSS Feed Follow me on Twitter!
X